Długa przerwa

by Towary Zastępcze

supported by
Krzysztof Krzyżaniak
Krzysztof Krzyżaniak thumbnail
Krzysztof Krzyżaniak "podobno jest gdzieś Ameryka - latają do niej samoloty" to się tak wbija w mózg że licznik mi się przekręcił w odtwarzaczu Favorite track: Ameryka.
nikciemna
nikciemna thumbnail
nikciemna Świetny album. Nie mogę przestać słuchać i nucić.Chyba jeszcze długo mi się nie znudzi. Favorite track: Przesilenie.
/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      15 PLN  or more

     

  • Compact Disc (CD) + Digital Album

    13 nowych piosenek i niezwykła okładka zaprojektowana przez Annę Witkowską.

    Includes unlimited streaming of Długa przerwa via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.
    ships out within 3 days

      30 PLN or more 

     

1.
2.
03:51
3.
4.
03:36
5.
6.
7.
04:30
8.
03:34
9.
04:22
10.
11.
12.
02:56
13.
04:21

credits

released April 25, 2013

tags

license

all rights reserved

about

Towary Zastępcze Gdańsk, Poland

contact / help

Contact Towary Zastępcze

Streaming and
Download help

Redeem code

Track Name: There is no past
choć ciągle oko płonie
choć jeszcze wciąż byś mógł
siwieją wolno skronie
i rośnie wielki brzuch

to bez litości
do przodu biegnie czas
nie ma przeszłości
there is no past

pamiętasz jeszcze wczoraj
jak by to było dziś
kolegów jeszcze wołasz
i o dziewczynach śnisz

lecz na nic pościg
za tym co było w nas
nie ma przeszłości
there is no past

czy kiedy przyjdzie koniec
wciąż widzieć będziesz start
czy tamtych chwil popioły
na zawsze zdmuchnie wiatr

żar dawno ostygł
i ogień dawno zgasł
nie ma przeszłości
there is no past
Track Name: Podchody
Wszechświat miał kilka przecznic - tajemne zaułki,
ciemność klatek schodowych, sekrety podwórek:
tędy biegło się kiedyś na skróty do szkoły,
tu papieros się pierwszy paliło ukradkiem.

W tej uliczce – pamiętasz – deszczowej niedzieli
Winnetou zdarł kolana goniąc Hansa Klossa,
tu chłopcy grali w noża zerkając ukradkiem
na smukłe uda dziewcząt skaczących przez gumę.

Przez park gnały pancerne szwadrony,
miłość kipiała smakiem oranżady,
chwała bohaterom, cięgi dla przegranych,
obiad tylko dla tych co poszli do domu.

Potem wszechświat napęczniał, rozszerzył się kosmos
nim ktokolwiek nas ostrzegł że „pobite gary”
i choć trwa nieustannie zabawa w podchody
coraz trudniej jest znaleźć wszystkich pochowanych
Track Name: Nieśmiertelni
Daremnie krąży czarna wołga
co się nam może stać na dzielni?
noc pod stopami niech się czołga
przecież jesteśmy nieśmiertelni!

władza, pieniądze, miłość, sława
o czym zamarzysz to się spełni
nic nam przeszkodzić nie ma prawa
przecież jesteśmy nieśmiertelni!

tak żyć by kropli nie uronić
błyszczeć jak błyszczy księżyc w pełni
śmierć nas przenigdy nie dogoni
przecież jesteśmy nieśmiertelni!
Track Name: Ameryka
Końcówka lat osiemdziesiątych
Chwieje się dawnej władzy cokół
Ścierają się burzowe fronty
Ponad dachami szarych bloków
Rysujesz kwiaty na chodnikach
Symbol nadziei i tęsknoty
Podobno jest gdzieś Ameryka
Latają do niej samoloty


Miasto jest wielką karuzelą
Która wiruje coraz prędzej
Pierwsze koncerty grasz z kapelą
Marzysz o sławie i potędze
Leje się wino gra muzyka
Dziewczęta łaszą się jak koty
Podobno jest gdzieś Ameryka
Latają do niej samoloty


Wszystko co dobre szybko mija
Choć jeszcze śnimy sny podobne
Wypali się w nas dawna przyjaźń
Miłość rozmieni się na drobne
Zostaną wpisy w pamiętnikach
Jakieś wspomnienia anegdoty
Podobno jest gdzieś Ameryka
Latają do niej samoloty
Track Name: Anka-szklanka
Czerwone puste tramwaje
Niebieskie wyjące suki
Zielone liście są w maju
To kiepski czas do nauki

Na pustej plaży nad ranem
Wolność jest dzika aż krzyczy
W plecakach dzwonią schowane
Butelki pełne słodyczy

Anka, szklanka, wyliczanka
Wrzeszcz, Oliwa i Żabianka
Anka, szklanka, wyliczanka
Wszyscy tutaj grają punka

Kobiety – jak amulety
Ochronią nas od zwątpienia
Do życia starczą monety
I kilka wierszy w kieszeniach

My w dupie mamy policję
Stoczniowców, wszystko co było
Przez miasta tego ulice
Niesiemy wolność i miłość

Anka, szklanka, wyliczanka
Wrzeszcz, Oliwa i Żabianka
Anka, szklanka, wyliczanka
Wszyscy tutaj grają punka
Track Name: Polaroid
Ciepły wrzesień, gorący piach
Morze jest płaskie jak stół
Sucha trawa na skraju wydm
Słońce jak wosk ścieka w dół

Dziś jeszcze jest jakiś ślad,
są połamane źdźbła
Wiatr je uczesze,
nie wrócisz w to miejsce
i ja go nie znajdę,
choć będę szukał co dnia

Ciepły wrzesień, gorący piach
Morze jest płaskie jak stół
Drobne dreszcze i drżenie warg
Mokre włosy, na skórze sól

Dziś jeszcze jest jakiś ślad,
na piasku zarys dwóch ciał
Wiatr go rozwieje,
nie wrócisz w to miejsce
Zasnę przy tobie,
ale obudzę się sam

Przypomnij sobie ten dzień
Nasz polaroidowy sen
Track Name: Piksele
Dwa wymiary i dwie świata strony
trudne misje i łatwe wybory
w oczach laser w kieszeniach granaty
szkoła życia to gra w automaty

Statek obcych na niebie
nigdy nas nie rozdzieli
biegnę ciągle przed siebie
głowę mam pełną pikseli

Serce bije raz na osiem bitów
chcę cię wydrzeć z niewoli kosmitów
wszystkie drobne oddać jestem gotów
by uwolnić cię z macek robotów

Statek obcych na niebie
nigdy nas nie rozdzieli
biegnę ciągle przed siebie
głowę mam pełną pikseli
Track Name: Partyzanci
Róg Partyzantów i Dywizji
obok pomnika jakiejś armii
na pętli drzemią Ikarusy
wiaty pilnują partyzanci

Taktyczne bluzy z ortalionu
i spodnie prasowane w kancik
buty-lakierki, czapka z daszkiem
są eleganccy partyzanci

Partyzanci!

Gdy zajdzie słońce - ruszą w miasto
na automaty i potańczyć
wypić browarka, wciągnąć białko
bo tak się bawią partyzanci

Wystarczą słowa dwa do zwady
krzywe spojrzenia innej bandy
zęby się sypią, krew się leje
gdy w barze walczą partyzanci

Partyzanci!

Nad ranem, w pustym autobusie,
wlokącym się na kraniec miasta,
zasną z głowami na oparciach,
zgaśnie nad nimi ciemna gwiazda

Po śpiących ciałach blask neonów
rozsypie bukiet kwiatów jasnych
W kieszeniach spodni metal noży
zamieni się w złocony plastik